piątek, 5 grudnia 2025

pierniki

 


Wyjęłam spod ścierki przygotowane półtora tygodnia temu ciasto. Ono naprawdę jest surowe:



Podzieliłam na porcje


W każdą wgniotłam inne przygotowane z tydzień temu bakalie, dwie części zostawiając bez niczego.


A potem wałkowanie, wycinanie



Pieczenie...




A potem zielona herbatka z czymś, co się nazywa soursop :klik:


Jak nadmieniłam, nie jestem fanem zielonych herbat, a ta smakowała mi jak zielona herbata z opuncją. 

Dzisiejsza kartka:


Dziś nie tylko nad herbatką, ale i nad piernikami, bo nie zmieściły się w kuchni.

No i ja zupełnie nie wierzę, że w każdym układzie wszelakich wydarzeń należy się dopatrywać Bożego działania i Bożej woli. OK, są takie układy wydarzeń, w których On faktycznie Działa, ale to raczej wyjątki, akcje specjalne, nie reguła. Na przykład nie wierzę, że Bóg Osobiście Stoi za wynikiem każdego losowania, choćby w totka. Większość naszych losowań to kwestia przypadku, nie Bożych wyroków... a Żydzi, zdaje się, myśleli inaczej. Znaczy, wierzyli, że drogą losowania można poznać Bożą wolę. Patrz choćby wybór dwunastego apostoła po Judaszu. 

Bo gdyby każde, absolutnie każde wydarzenie było dziełem i wolą Boga, to dochodzimy do absurdów. Bo jeśli wszystko, to i zło też, to grzechy też, to zbrodnie też. A mam nadzieję, że tak nie jest.

4 komentarze:

  1. Nie wszystko jest wolą Bożą. Ale jest jeszcze coś takiego jak dopust Boży. I pewnie w Niebie się dowiemy, dlaczego Bóg pewne rzeczy dopuszcza...
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopust Boży kojarzy mi się bardziej z czymś błahym niż poważnym, nie wiem, szkolenie w sobotę albo spotkanie na ulicy kogoś, kto mi działa na nerwy. Nie jestem pewna, czy takie na przykład morderstwo można nazwać dopustem Bożym.

      Usuń
  2. U nas pierniki ciągle w planach w tym roku.

    OdpowiedzUsuń

Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.