piątek, 26 grudnia 2025

no to mogę

 już odpocząć. Dziś jeszcze przeżyłam wizytę ciotki-neonki, a potem włożyłam wszystkie nadające się do zamrożenia ciasta w zamrażarę - i ogłaszam koniec świąt, a początek odpoczynku. Uwierzcie mi - świąt mam chwilowo dość.

Preludium odpoczynku: spacer do parku.





Nie mam pojęcia, co tu robi ten zięb. Powinien być odleciany. 

Herbatka z Vitaxu owoce leśne. Najintensywniejszy hibiskus i trochę poziomki, w tle jeżyna i cień maliny.


Kartka:



 Na ile tamci pasterze byliby odpowiednikiem naszych panów spod budki z piwem? Z tym, że pasterze akurat byli w pracy. Siedzieli na polu i pilnowali swoich zwierząt. Szczęśliwy, kogo przychodzący Pan zastanie przy pracy, jaką mu zlecił. 

I może ta stajnia była właśnie ich?

4 komentarze:

  1. Dla mnie też najlepszym momentem Świąt jest ten, kiedy kończą się świąteczne spotkania i można w ciszy posiedzieć z książką lub pograć z mężem w scrabble.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja choć uczciwie zmęczona mam mnóstwo radości z tegorocznych spotkań rodzinnych. Do kompletu dziś zabrakło mojej Mamy, dla której podróż była zbyt wielkim wyzwaniem, ałe było nas tu piętnaścioro plus dwa maleństwa w drodze i jestem ogromnie wdzięczna że co wszyscy ludzie tu chcieli być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mówili niejacy krasnoludowie: mamy nadzieję, że odczujemy należną wdzięczność, jak trochę odpoczniemy (po wyjściu z beczek, znaczy).

      Usuń

Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.