o tej porze pewnie będę mogła w końcu odpocząć. :P
Dziś wstałam przed słońcem, położywszy się wczoraj dobrze po północku (i dziś też mi nie wyjdzie inaczej, a wstanie jutro o 7.00).
Było zzzzzimno.
Malątka wymazały mazakami akrylowymi najlepszy obrus babci i nie wiem czym to spiorę, pewnie nie spiorę.
Na szczęście strat w ludziach nie było. A biskup-ciasto okazał się godny swej ludzkiej inspiracji, polecam.
Więc herbatka z biskupem, czemu nie. Herbatka Vitax z dzikiej róży, ale pierwsze skrzypce gra w niej jednak hibiskus.
Kartka:
_Wam_ się narodził. Nie Sobie, nie rodzicom, nie aniołom. Wam. I to jest radość. Wielka. Która kiedyś będzie udziałem całego ludu - nowego Jeruzalem.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Blog został zamknięty, nie ma możliwości komentowania.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.