Dziś nie tylko nad herbatką, ale i nad piernikami, bo nie zmieściły się w kuchni.
No i ja zupełnie nie wierzę, że w każdym układzie wszelakich wydarzeń należy się dopatrywać Bożego działania i Bożej woli. OK, są takie układy wydarzeń, w których On faktycznie Działa, ale to raczej wyjątki, akcje specjalne, nie reguła. Na przykład nie wierzę, że Bóg Osobiście Stoi za wynikiem każdego losowania, choćby w totka. Większość naszych losowań to kwestia przypadku, nie Bożych wyroków... a Żydzi, zdaje się, myśleli inaczej. Znaczy, wierzyli, że drogą losowania można poznać Bożą wolę. Patrz choćby wybór dwunastego apostoła po Judaszu.
Bo gdyby każde, absolutnie każde wydarzenie było dziełem i wolą Boga, to dochodzimy do absurdów. Bo jeśli wszystko, to i zło też, to grzechy też, to zbrodnie też. A mam nadzieję, że tak nie jest.












Nie wszystko jest wolą Bożą. Ale jest jeszcze coś takiego jak dopust Boży. I pewnie w Niebie się dowiemy, dlaczego Bóg pewne rzeczy dopuszcza...
OdpowiedzUsuńB.
Dopust Boży kojarzy mi się bardziej z czymś błahym niż poważnym, nie wiem, szkolenie w sobotę albo spotkanie na ulicy kogoś, kto mi działa na nerwy. Nie jestem pewna, czy takie na przykład morderstwo można nazwać dopustem Bożym.
UsuńU nas pierniki ciągle w planach w tym roku.
OdpowiedzUsuńNo jeszcze trochę czasu jest...
Usuń