i nie tylko, proszę:
Awiofauna tradycyjna. Dzięcioł duży (chyba wiosnę już poczuł)
Poza tym dzień hm intensywny. Zmęczona jestem. :P Myślę z tęskniącą zazdrością o telefonie z Łodzi sprzed dni kilku - niektórzy to mają fajnie. :P
Syfy jakby trochę spauzowały, ciekawe na jak długo - i czy ma to związek z kolejnym przeskoczeniem fazy hormonalnej. A jeśli tak, to kolejny powód, dla którego mam tego szczęścia naprawdę, ale to naprawdę dość.
A w perspektywie - jak już się zacznie - dość intensywne kolejne dwa tygodnie. Dwie wizyty u lekarzy z mamą, dojazdowe, w dniach pracy. Zaraz potem wielebny z kolędą. I dopiero po tym wszystkim ferie.
478.
Podoba mi się słówko "awifauna".
OdpowiedzUsuńDwa pierwsze zdjęcia tchną spokojem.
AwiOfauna oczywiście.
UsuńawiOfauna to chyba na wiOsnę. :))) Ewentualnie jak szpaki usiądą na koniku. :))))
UsuńU nas była przepiękna pogoda, a Wisła rozlana szeroko (i wysoko). To, co w suchych dniach było wyspami czy mieliznami, teraz zamieniło się w wąskie grzbiety - jak miedze między zalanymi woda polami. Może ryżu? :P