sobota, 28 lutego 2026

po urlopie :P

 zaglądam do interneta i widzę, że nie tylko ja miałam urlop w tym tygodniu :P. Więc pozdrawiam tych, co właśnie - jak ja - urlop zakończyli. Zwłaszcza tych, co dużą część urlopu przesiedzieli w internetach. Chociaż zdrowiej by było, gdyby w internetach siedzieli mniej, naprawdę.

A mój feriowy urlop z przyczyn rodzinnych ograniczył się do okolic najbliższych, być może najładniejszych. :) Były spacery nad Wisłą




Wisła już rozmarzła, ale zatoczki ciągle są pod lodem, płynie jeszcze trochę kry, a przy brzegach dalej śnieg i lód.

 



A to ze śniadania. "Pobłogosław koleżance kwaszonego w filiżance." W sam raz do benedykcjonału.


 Wypad do Lbl trudny nie tylko ze względu na kwestie komunikacyjne.


I takie oto gofry.

Zakup całkiem nowego chodnika do przedpokoju


i kolejna wyprawa







i łażenie po wąwozach




i po bezludnym, w każdym razie bezturystnym Kazimierzu.


takimi ulicami:

po takim lodzie:


I ostatnia wyprawa po Wąwolnicy i okolicach












połączona z powitaniem pierwszego trznadla








zakończona w ciągle zamarzniętym Nałęczowie.










No i, niestety, za szybko trzeba wracać do codzienności. Pozaurlopowej.





10 komentarzy:

  1. Ze zdjęć wynika, że urlop był udany. Mam nadzieję , że trochę odpoczęłaś. Łagodnego powrotu do rzeczywistości 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Chciałabym więcej takich urlopów i zupełnie nie chce mi się wracać do pracy...

      Usuń
  2. Ładne zdjęcia :) O, tak - kiszone najlepiej smakują z filiżanki. Oczywiście z adekwatnym błogosławieństwem ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że lubisz wąwozy. Powiesz, dlaczego? Co jest w nich takiego wyjątkowego? Może i ja polubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się nie da powiedzieć ani pokazać na zdjęciach. Trzeba przyjechać i wejść w jakiś wąwóz - i wsiąkasz, przepadasz, stajesz się fanem wąwozów. Magda potwierdzi, Kawa z mlekiem też potwierdzi - zanim do mnie przyjechały i weszły w wąwozy, nie mogły zrozumieć, co jest w nich szczególnego. Na zdjęciach tego nie widać. Trochę więcej widać na filmikach, ale to też nie to. https://www.youtube.com/watch?v=FLRcNJ1lagk
      https://www.youtube.com/watch?v=A3DAr2CBPMc
      https://www.youtube.com/watch?v=ZG-UfyoiKN8

      Usuń
    2. Tak, potwierdzam - to jakoś działa wszystko razem, ten szczególny mikroklimat w środku, przyroda niby ta sama, ale jakby inna, światło - no wszystko. A ściany nigdy dobrze nie wychodzą na zdjęciach, zawsze są spłaszczone.

      Usuń
    3. Zdjęcia nie oddają też zupełnie ich wielkości.

      Usuń

Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.