jest - myślałam, wracając do roboty po drugim kubku kawy. Pierwszy kubek nie wystarczył, po przyjściu z roboty i załatwieniu jakichś zakupów zasiadłam do komponowania testów - i przez pierwsze 2 godziny przed drugim kubkiem kawy zrobiłam mniej niż przez pół godziny po drugim kubku. W sumie nad testami i tak siedziałam aż do tej pory, czyli cały Boży dzień. Lekcji miałam dziś, jakby ktoś pytał, dwie. I nie, nauczyciel naprawdę więcej dziennie nie pracuje, nigdy, skądże.
A jutro już kwiecień... u nas znowu w nocy sypnęło śniegiem i ma sypać przez najbliższy tydzień lub i dłużej.
204.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.