do Lbl z mamą na zastrzyk... żeby było ciekawiej, dostała gorączki. Posadzili, poczekali, w końcu zastrzyk dali. A ja zmagam się z hormonami (błe) i z bólem głowy. I z paroma innymi. OK, za.
Chciałabym usłyszeć jedną dobrą wiadomość...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.