i dalej nie jestem Mesjaszem, chwała Bogu. Praca, zakupy, zmiany pogody, boli łeb. W pracy znowu robię godziny swoje i nieswoje. Wracam do domu, przygotowuję kolejne godziny, od dawna już za oknem ciemno. Przygotowania świąteczne? jakie przygotowania świąteczne?
Żebyż chociaż ten łeb przestał boleć.
791.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Blog został zamknięty, nie ma możliwości komentowania.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.