od wczorajszego wieczoru wlazł mi jakiś ból w mięśnie i stawy. Nie wiem, wilgoć i zimno czy może jaki wirus. Nie że mam coś przeciwko wirusom, też stworzenia Boże, przynajmniej niektóre :P, no. Ale z wirusami stworzonymi w laboratorium jest jak z dziećmi z próbówki :P, niby nieboskie stworzenie, ale jednak. :P.
Skoro Ty je Akceptujesz, to czemu ja bym miała wierzgać? Niech mnie zżera w cholerę, jeśli Chcesz.
Naprawdę chciałabym już w końcu przed Tobą stanąć i zadać Ci kilka niewygodnych pytań. :P Bardzo jestem ciekawa, co Byś mi Odpowiedział. Może nic, może Rozpłakałbyś Się po prostu i tyle. Czasem myślę, że jak Cię spotkam, to będę Cię tłukła pięściami i drapała pazurami za to wszystko.
Czasem myślę, że jestem ostatnią piii w tym (epitet) świecie, która tyle wie i mimo to jeszcze się za nich modli. Nie próbuję zgadywać, czy ma to dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie, ale.
Chodź, Idziemy spać.
226.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.