zastanawiałam się, fotografując wielką puchatą kulę ciemnego ptaszyska na wysokiej gałęzi.
Zachodziłam z tyłu i od frontu
i po długich dywagacjach doszłam, że to sójka, tylko trochę zmarznięta, bidulka.
W niektórych ujęciach wyglądała niemal jak gil :P.
Tymczasem Pan Gągoł
dzielnie walczy o względy Pani Gągoł, przybierając najdziwniejsze pozy, by wdzięki swe i męską urodę damie zaprezentować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.