hand made prezent:
Oczywiście w oryginale buźki nie są wymazane :).
A dziś po pracy i zmontowaniu obiadu (a przed zmontowaniem prezentu) umyłam u mamy dwa kolejne okna i pościerałam kurze ze sprzętów na górze. Dół zostawiam sobie na potem.
A herbatka dziś czarna z miętą. Może być.
Podziwiam posłuszeństwo Józefa. Bo wszedł w obowiązki męża, nie wchodząc w prawa. Bo podejrzewam, że po ludzku nie uwierzył raz na zawsze (kto z nas tak uwierzył, hę?), tylko co jakiś czas wracał mu rozsądek :P i wątpliwości (głupi jesteś, coś ci się przyśniło i tyle). Może dopatrywał się, do kogo to dziecko jest podobne. Może już stracił wszelką ochotę na bycie z Maryją po tym wszystkim. Bo podobno są rzeczy, których facet nie wybacza i już :P.
Pewnie to wszystko było, nie stale, ale co jakiś czas, jak bolący wrzód, co nabrzmiewa ropą w tym samym miejscu znowu i znowu. A on był posłuszny. Pomimo.





Bardzo fajny prezent.
OdpowiedzUsuńJózef jest w tym super facetem.
O śni Józefa jest b. dobra homilia papieża Franciszka z Manili z2015 r. Zachęcam do odszukania wersji po angielsku na vatican.va (polskie jedno tłumaczenie jest fatalne). Na Filipinach bardzo popularne są figurki śpiącego Józefa (zdaje się są też we Włoszch) i też sobie taką przywiozłam - po poczytaniu tejże homilii.
Myślę, że jednym z pierwszych hm owocków tych hm rekolekcji będzie przypomnienie św. Józefowi o paru mniej udanych egzemplarzach facetów z mojego otoczenia...
UsuńBardzo jestem ciekawa, jak Józef to przeżywał. Zwłaszcza w tamtych czasach i w tamtej kulturze, w której spłodzenie potomka było rodzajem życiowego spełnienia. A może był wdowcem i miał już dzieci?
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy chodziło o spłodzenie potomka, nawet jak miał już siedemnastu synów, zdrada młodej żony bolałaby go nie mniej. A gdyby istotnie był stary, to bolałoby, że *** się z jakimś młodszym...
UsuńNie mam pojęcia, jak częste w tamtej kulturze były małżeństwa wdowców z młodziutkimi dziewczynami i czy to mógł być taki przypadek. Ale jeśli, to chyba jednak współczułabym Maryi. :P