po przekaszlanej nocy dotarłam do lekarza, lekarz - jak kilkunastu przed nią - powiedziała, że nic tam nie ma, żadnego zapalenia ani infekcji. Prawdopodobnie ostra alergia.
wróciłam od lekarza, najadłam się leków i poszłam spać. Obudziło mnie wycie wichru (u nas nie grzmiało) i z trudem skonstatowałam, że śnieżyca w toku.
Popadało, stopiło, trawa znowu zielona.
131.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Blog został zamknięty, nie ma możliwości komentowania.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.