po wydaniu i zjedzeniu obiadu - i wieczorny spacer na lokalny cmentarz nie doszedł już do skutku. Może jutro, może kiedyś. Zaliczyliśmy tylko z mamą i bratem dwa cmentarze rodzinne, zawiślańskie. No i padłam jak rzadko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Blog został zamknięty, nie ma możliwości komentowania.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Blog został zamknięty, nie ma możliwości komentowania.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.