spring bucket list

spring bucket list

poniedziałek, 23 stycznia 2023

Przedświątecznik

 ma dużo pustych kart na przyszłe przedświęta. Na zapełnionych kartach jest trochę tekstu, parę przepisów, ale głównie zdjęcia. Dokumentujące.










 Może z latami zdjęć będzie więcej, może ktoś przejmie dokumentowanie, może ktoś będzie oglądał - a może nie. Pewnie tego nie będę wiedzieć.

Dziś kolejny ciężki dzień, na mniejszej, normalnej już ilości tabletek przeciwbólowych. Naprawdę mam tego najszczerzej dość. Ile jeszcze, z dziesięć lat czy trzydzieści? :P  Ale uprzedzam, że jak w Niebie baby też miesiączkują, to ja Ci na pewno coś powiem, Zobaczysz. 

Pod nogami dalej pełno wody z topniejącego śniegu. Wychodząc dziś na zakupy poczułam się, jakbym weszła do wielkiej rozmrażającej się lodówki Mińsk, wszędzie zimno i wszędzie leje się woda, a najwięcej tej wody na dnie. Żeby było śmieszniej, temperatury u nas cały czas na plusie. 

Ferie powoli zbliżają się ku końcowi i nie uwierzycie, mimo ferii ten styczeń tak mi się ciągnie, jakby nigdy się miał nie skończyć i dużo bym dała, żeby w końcu zaczął się luty. :P 

502.

4 komentarze:

  1. Widzę, że nie tylko ja dokumentuję choinki :). I robię zdjęcia pierniczkom. Pierogom nie, bo u nas nie ma pierogów. Ale gdyby były, to je pewnie też bym liczyła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczenie jest logiczne, bo trzeba wiedzieć, ile na osobę i ile jednorazowo na stół. :)

      Usuń
  2. Świetny pomysł z tą dokumentacją świątecznych dokonań. Moje zdjęcia choinek poniewierają się gdzieś w plikach w komputerze. Pierogi też liczę. zazwyczaj wychodzi około setki :) i dlatego robię je tylko na Święta. W tym roku liczyłam czas - robienie nadzienia, ciasta pierogowego i lepienie pierogów - 5 godzin. Byłoby jeszcze dłużej, ale na szczęście do lepienia miałam pomocniczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio też robię pierogi tylko na święta, faktycznie zajmują kawał czasu, chociaż do setki w tym roku nie doszłam.

      Usuń

Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.