pan ze sklepu meblowego. Regał przyjechał. A jest już złożony? - pytam. Nieeeee.... a miał być? :P Miał.
Jesień znowu przyszła za wcześnie... takie moje jesienne impresje ogrodowe, proszę.
Ostatnie szpaki.
Muszę chyba kupić powerbank do nowego aparatu, bo baterię dokupić trudno, w Polsce bodaj niemożliwe, a bateria za szybko siada.
Poza tym szkoła, którą próbuję się za bardzo nie przejmować, męczący chyba alergiczny katar i kaszel, którymi też próbuję się za bardzo nie przejmować, krople do oczu mamy, o których co rusz zapominam :( - i oto minęła 1/6 września.
362.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.