w końcu uzbroili do końca szyb i przygotowali do wlania wylewki.
Nie tylko brat przyjechał.
A mama po ogarnięciu brata wieczorem oświadczyła, że obiad na jutro ma, posprzątane ma i co ona ma teraz robić, taaaakie nuuuudy. Ja za nią nie nadążam. Mi by wystarczyła jedna pięciotysięczna tego, co ona robi, i miałabym dość. I oczywiście za to obrywam.
380.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.