czyli wstęp do windy:
Myślę, że jeszcze trochę tego wykują. Na szczęście jestem wtedy w pracy :P. A poza tym zastanawia mnie obecność zapełnionego gruzem dołu (bo tam nic nie ma, a ścianki z cegieł obmurowują toto dość ładnie, kiedyś pokażę zdjęcie z innej perspektywy) - hm, czyżby tam miała być winda, ale zrezygnowali, zasypali i zalali betonem?
Poza tym minął pierwszy tydzień września. Dziś byłam w Lbl na kontroli z mamą, po powrocie lekcje trzeba przygotować, a tu łeb nawala, spać się chce i w ogóle nastrój mało do pracy. No ale trzeba.
364.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.