na razie w opcji "grzejemy jak umarłego tyłek" :P ale zawsze. Było już tak:
Teraz jest o stopień wyżej. W środku, nie na zewnątrz, nie.
Dół pod windę uzbroili. To ta kratka z drutów stalowych. Przynajmniej mam nadzieję, że stalowych, no.
Panowie od uzbrojenia byli zdesperowani, żeby znaleźć kąt prosty. I szukali go większą część dnia. :P
Poza tym cóż - praca, mama, pogrzeb Elżbiety 2 podglądany w telewizji. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że te uroczystości kościelne były w wyjątkowo konserwatywnym stylu jak na anglikanów... i umarła królowa, niech żyje król(ik), hip hip, hurrra. Pewnie mam mało angielską wrażliwość, ale ja bym zrobiła ze 2 dni przerwy między jednym a drugim. A nie tak od razu na pogrzebie: P. Nie wiem, może dla Anglika monarchia jest ważniejsza niż królowa (czy król)(ik).
Naprawdę robi się jakby coraz cieplej.
Jeszcze tylko przesłucham zadania na listening na jutro. I pompejanka. I spać.
376.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.