na wearing purple (zakładka na górze strony) pokazały się zdjęcia z drugiego kalejdoskopu styczniowego.
Zapraszam.
Herbatka dziś biała z brzoskwinią i mango, nieco nudna w smaku, jak brzoskwiniowa icetea.
Jutro kończę Irvinga - generalnie smaczne herbatki, niektóre trochę przekombinowane, ale ciekawe doświadczenie poznawcze w sumie. Raz jeszcze dziękuję za prezent :ukłon:.
A w temacie dnia pabiedy ;) - nie wiem, może dzień zwycięstwa kogoś jednego po prostu musi być okupiony tym, że paruset padnie po drodze i nigdzie nie dojdzie. Może po prostu tak jest.


Tym razem motylki, a nie nietoperze.
OdpowiedzUsuń:) może ogłoszę konkurs na znajdowanie zwierzątek w moim kalejdoskopie? Tadam, ogłaszam, wygrała Agaja!
UsuńTo nie jest dzień zwycięstwa jednego... I nie, myślę, że nie :*
OdpowiedzUsuńok, jednej drużyny. :P Może na siłę szukam sensu przegrywania, ale pocieszające by było, gdyby można było wierzyć, że czyjeś przegranie przyda się choćby na to, żeby pomóc komuś wygrać.
Usuń