autumnbucket list

autumnbucket list

czwartek, 8 stycznia 2026

zima, zima, zima

 pada, pada śnieeeg!








Do pracy idę piechotą, nie jadę sankami, sanki nie dzwonią dzwoneczkami. A śnieg pada niestrudzenie mimo to.

Przy okazji spaceru - oficjalnie już zapraszam na nowego bloga, na którego za parę dni będę się przenosić. Ma bardzo optymistyczny adres: https://nameryturze.blogspot.com/  :)   Chyba tak mam, że często zmieniam blogi, potrzebuję ustawić się na nowo w rzeczywistości czasami. Tia wiem, niektórzy już sami tego bloga znaleźli, gratuluję przenikliwości. 

Ze skrzynki pocztowej wyjęłam dziś jakąś rządową broszurkę o zachowaniu na wypadek wojny. Mama przeczytała, przejęła się strasznie i obawiam się, że będę musiała od jutra kompletować wyprawkę wojenną, której w razie czego i tak nie udźwignę i nie poniosę ze sobą. Przypomina mi się, jak mama kompletowała wyprawkę do szpitala w epoce kowida. 

W pracy jak w pracy, trzeba zmierzyć się z nieuniknionym :P. Gardło odzwyczajone od gadania godzinami trochę protestuje i ciężko się wstaje po ciemku i po ciemku wraca z pracy, no ale. 

A herbatka dziś z Irvinga wiśniowa z kardamonem. Kardamonu znowu nie czuję, ale jest przyjemnie wiśniowa.


Kartka dziś z pewnym przeskokiem chronologicznym - BTW było już parę takich kartek z przeskokami, żeby w miarę wpasować się w kalendarz liturgiczny. Na Trzech Króli musiało być o trzech królach, więc opuściłam kartkę o naradzie u Heroda. A dziś wracam. Taki flashback.


BTW widać że kartka mocno protestancko postępowa, ta w środku to zdecydowanie królewna. :) 


No ale. 

Ciekawe, że mędrcy (i mędrczynie, hehe) pytali o króla, a Herod od razu zajarzył, że chodzi o Mesjasza. I może to Herod był jedynym człowiekiem w ówczesnym Izraelu, który wcale na Mesjasza nie czekał. Dobrze mu było jak było, na co mu Mesjasz. Jeszcze by wygonił Rzymian i rozwalił bardzo wygodne  układy i układziki. I chyba tylko Herod, jak nikt inny w Izraelu, mógł wpaść na pomysł, że Mesjasza trzeba zabić. 

Po drugie. Jeśli to było takie oczywiste, że Mesjasz urodzi się w Betlejem, to każdy z mieszkańców Betlejem mógł mieć poważną nadzieję, że zostanie rodzicem Mesjasza. A ludzie, którzy w Betlejem nie mieszkali, raczej musieli się tej szansy wyrzec. Tak by wynikało z ludzkiej logiki. Tymczasem Bóg, jak to On, ma ludzką logikę w serdecznym szacunku, i Robi Swoje. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.