że poczta się spisała i otrzymałam Długo Wyczekiwany List (i zamierzam odpisać możliwie szybko). Tymczasem rachunku za prąd dalej nie ma, za to dziś doszła kartka świąteczna z pieczątką na znaczku uwaga 20.12.2025. Czyli jeśli ktoś nadal czeka na życzenia świąteczne, niech nie traci nadziei. Dla porządku: kartka wysłana z jednego z podwarszawskich miasteczek. Wcale nie z Tanzanii czy Kenii, nie.
Odebrałam paczkę z herbatą, wykorzystując obniżkę posezonową na kalendarze adwentowe:
A teraz u nas znowu pada śnieg, czyli bateria w fotopułapce padnie mi na amen znowu (ciemno jest od tygodni), a poczta znowu się zakopie i rachunek za prąd dostanę w takim terminie, że mi policzą odsetki za zwłokę. No ale.
Pranie się pierze, zaraz ogarnę lekcje na jutro i może domaluję kilka kresek na deszczowym malunku, a potem trzeba będzie iść do mamy i znowu nie wiem, w jakim stanie skupienia wrócę. Jak dotąd mama lepiej dziś, ale na wieczór jakby ją wzięło :P, to no, wiadomo.
Pani Ha jest po operacji, wymieniłyśmy sesemesy i odpoczywa. Jeśli ktoś może, proszę o modlitwę (onkologia).
Dobra, odpływam do roboty.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.