i pada śnieg. Nagrałam filmik na prośbę kogoś, komu złoty pył z nieba jednoznacznie się kojarzy, proszsz.
Teraz za oknem mam już porządną śnieżycę. W dzień padało bo padało, ale kosa przyśnieżyło.
Wśród miliona obowiązków zaczęłam malować po numerach zakupiony dawno temu obrazek, w kolejce czekają jeszcze trzy - no i okazało się, że farbki zdążyły powysychać, więc wyjęłam swoje farby akrylowe w tubach i improwizuję:
Może dam radę.
A herbatka dziś zielona z ananasem z Irvinga. Ananas bardzo intensywny, smaczna.
Kartka ostatnia - mijają dwa miesiące niemal codziennych wieczorów biblijno-herbacianych. Teraz będą tylko herbaciane. Nie że zostawiam Biblię, ale od pojutrza nie będę się codziennie uzewnętrzniać.
Więc kartka na dziś i jutro:
:)))
Tekst z jutrzejszej ewangelii:
Teofania, czyli objawienie Boga podczas chrztu Chrystusa. Po pierwsze, objawienie Chrystusa jako Mesjasza i Syna, to oczywiste. Po drugie - objawienie Boga jako Trójcy, chyba pierwsze w historii? Po trzecie, objawienie Boga jako Relacji Osób. Relacji miłości i upodobania. Bóg nie jest abstrakcyjną miłością rozproszoną bez celu we wszechświecie. Bóg jest konkretną miłością skierowaną do konkretnych osób.
I to jest chyba najważniejszy aspekt Objawienia Pańskiego.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.