autumnbucket list

autumnbucket list

niedziela, 4 stycznia 2026

filcowania ciąg dalszy

 i muszę powiedzieć, że nabieram wprawy - nie złamałam ani jednej igły już i nie dałam sobie po paluchach. Niemniej jednak nie jest to moja ulubiona technika i raczej do niej wracać nie będę.










Jak dobrze pójdzie, jutro skończę. 

A dziś dzień rozpoczął się od awarii wodociągu i pół dnia nie mieliśmy wody, a potem tylko rudą. Doceniłam piękno gwizdka czajnika, kiedy wreszcie można było zagotować wodę z kranu.

A herbatka biała z poziomkami i mandarynką z Irvinga. Dobra, ale czułam głównie poziomki. Chyba prawdziwe, nie żaden sztuczny drażniący poziomkowy aromat.


Kartka:


Przeskok na ewangelię Mateusza:



Mędrcy przybyli do Jerozolimy, bo gdzie indziej mieliby szukać nowo narodzonego króla Izraela? I teraz tak: przyjechali do Jerozolimy, widzą, że nic się nie dzieje i żadnego nowego króla nie ma. A mimo to nie wątpią w znak i nie zabierają się do domu. Nie pytają nawet: czy się urodził, tylko: gdzie jest. Tak są pewni, że jest.

Przybyli oddać Mu pokłon. Przecież nie przyjeżdżali z okazji narodzin kolejnych następców żydowskiego tronu. Ten Król miał być wyjątkowy. Mędrcy raczej nie wiedzieli, o co chodzi z tym Mesjaszem ani nie znali słowa mesjasz. Co wiedzieli, to wyrażają dary. Złoto dla króla jest oczywiste. Mirra zawsze się przyda, bo życie boli. A kadzidło hm - wieźli je Bogu czy tylko kapłanowi? 

Pewnie nie będę wiedzieć. 

2 komentarze:

Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.