(i na miarę możliwości ograniczając złośliwość :P)
końcoworoczny kociokwik właśnie trwa w najgorsze, potrzebuję dodatkowych ze 3 godzin w każdej dobie. I jakiegoś natchnienia, aby wypełnić wszystkie Najświętsze Tabelki.
961.
Tiaaa... Na koniec semestru to się człowiekowi wydaje, że nawet fedrowanie na przodku jest wymarzoną, bezstresową robotą...
wymarzoną może nie, ale w porównaniu fakt, dość spokojną. :P
Blog został zamknięty, nie ma możliwości komentowania.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Tiaaa... Na koniec semestru to się człowiekowi wydaje, że nawet fedrowanie na przodku jest wymarzoną, bezstresową robotą...
OdpowiedzUsuńwymarzoną może nie, ale w porównaniu fakt, dość spokojną. :P
Usuń