niedziela, 21 września 2025

taka zmyła

 malutka :))) - akurat dziś w liturgii Wschodu jest Narodzenie NMP, Matki Boskiej Siewnej. I chociaż zdaje się, że święcenie ziarna w to święto jest tylko katolicką tradycją, to co mi tam :))).


Ziarno zostało wykruszone z kłosów z sierpniowego bukietu



i naocznie stwierdziłam, co autor miał na myśli pisząc w dzisiejszym pierwszym czytaniu: "i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać".


Bez plew jest tak: 


Widać różnicę? :) To nie tylko pszenica, jest trochę żyta, jęczmienia i rzepaku. Ziarno wylądowało w woreczku


i zawędrowało dziś ze mną na niedzielną mszę. Że nie święcili? W Siewną też nie święcili, więc o co kaman. :) 

A swoją drogą, uświadomiłam sobie, że właśnie jestem w cerkwi. Bo mój parafialny kościół przed wojnami cerkwią prawosławną był. Więc świętowanie Narodzenia NMP jak najbardziej na miejscu (sic). 

A potem znalazłam pole dyniowe.




Pole dyniowe z okazji wyjazdu na cmentarz za Wisłę. 

1331. Dzisiejszy odcinek sponsorowała bitwa pod Płowcami. 

BTW: dziś wróciły mi na kazaniu te same słowa, które usłyszałam 1331 dni temu: Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. On Się Upomni nie tylko o pszeniczne plewy, ale i o wszelką inną krzywdę. Mam nadzieję. 

4 komentarze:

  1. Niezła zmyła.
    A ziarenka ładne. Wysiejesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie mam gdzie...

      Usuń
    2. Jakiś podłużny kawałek w ogrodzie. Skrzynka.
      (Albo dać skrzydlatym).

      Usuń
    3. Nie ma sensu siać zboża ani w ogrodzie, ani w skrzynce, bo ani to dekoracja, ani nic z tego nie wyrośnie. Tylko miejsca szkoda, jak się ma niecałe 3 ary ziemi (w tym domek). Jak się ma pole, to można taką garsteczkę gdzieś w rożku obok całej reszty pszenicy posiać. Albo sypnąć i niech wiatr niesie.
      Pewnie tak będzie, że skrzydlaci pożrą, tym bardziej, że stricte to przecież nie jest święcone ziarno.

      Usuń

Blog został zamknięty, nie ma możliwości komentowania.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.