Mama zaczyna górkę swojej sinusoidy upierdliwości, więc coraz częściej uciekam.
Jakże mnie kusiło, żeby pójść tą drogą, choćby "nie wiem gdzie na zawsze". Problem w tym, że akurat świetnie wiem, gdzie bym doszła. I nie mam tam nic. Nie mam po co tam iść.
Patrzyłam na dom, który kiedyś był Twoim domem.
1107.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.