sobota, 24 maja 2025

jak Patrzyłeś dziś

 na mój ogród, to Cieszyłeś Się, że Stworzyłeś świat. 










Rano jeszcze padał deszcz, ale po południu uciekłam do ogrodu. Po deszczu wszystko pachniało - ziemią, trawą, roślinami. Biegały dwie małe wiewióreczki, latały zięby i darł się pierwiosnek - kiedyś go nagram, naprawdę. 


Szukaj, szukaj... Kiedy byłam mała, najszczerzej myślałam, że czterolistna koniczyna jest mityczna, tak samo jak jednorożce i syrenka warszawska. No, nie jest.







Zamówiłam akrylowe ramki-słoiki :P do ekspozycji suszonych kwiatków i mam kolejny szalony pomysł: zamykać w tych słoikach kolejne miesiące następnego roku. Taki czelendż na kolejny rok. Zamówiłam też jutowe woreczki i zamierzam w nich zamykać zadania na następny rok, no zobaczymy, co z tego wyniknie. Patrzę - rozmarzona - na karmniki z fotopułapką i budki lęgowe z kamerką. A swoją fotopułapkę odsunęłam dziś  od poidełka, bo była zdecydowanie za blisko.




Na górze zięba, potem pierwiosnek, ten rozdarty. 

Wczoraj skończyłam wyszywanie pierwszego prezentu:



To taka torba-kosmetyczka, zapinana na suwak. 

I generalnie to chciałabym, żeby doba była ze dwa razy dłuższa. Bo tyle mam jeszcze do zrobienia i wyspać się też bym chciała. Acha, zaglądałam na ZUS, wniosek o emeryturę składa się na miesiąc przed planowanym rozpoczęciem emerytury. Więc w następne wakacje. 

1212.

5 komentarzy:

  1. Ogród optymistyczny. Niemniej jednak zanim dotarło do mnie że przecież pierwiosnek to ptak, zobaczyłam w wyobraźni krzyczący jasnożółty kwiatek :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, haft imponujący.

      Usuń
    2. :) chyba pierwiosnek, może piecuszek albo świstunka. Nagram go kiedyś i birdnet sprawdzi.
      A haft dla koleżanki-polonistki.

      Usuń

Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.