piątek, 18 lipca 2025

wbrew zapowiedziom

 zupełnie nie padało, więc dzień pomyślany jako zwiedzanie





zakończył się jako dzień na wyprawę. Daleką. Stosunkowo. :)




Po drodze mijałyśmy oznaki lokalnej inicjatywy 




oraz parę takich ciekawych eksponatów, o, proszę:


Parę innych eksponatów, bardziej morskich - hm, morszczuk to morski szczupak chyba? - niestety pożarłyśmy, wpadłszy do jednej z knajpek w stanie mocno obniżonego cukru i nastroju. 

1267.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blog został zamknięty, nie ma możliwości komentowania.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.