wtorek, 30 lipca 2024

czaple trzy

 

jedna dorosła


i dwie młodziutkie.




Kwiatów lotosu nie stwierdzono. :P



Jeden z tych dni, kiedy bardzo bym chciała, Żebyś tu Był. 

1015.

niedziela, 28 lipca 2024

nad Wisłą siedzieliśmy

 schowani w parasole jak żółwie. 



Latały rybitwy, jaskółki i czaple


i fajnie było, dopóki żółw nie zaczął przeciekać. :)


Schowani przed deszczem pod większy knajpiany parasol


(wytęż wzrok, a zobaczysz Kogoś-Kogo-Na-Tym-Blogu-Dawno-Nie-Było i cudownie się było znowu spotkać...)


i że ruiny i takie tam


o, takie tam sarny też płci obojga. 


Faaajnie było.

1013.

czwartek, 25 lipca 2024

pewien pan

 bóbr, imieniem (podobno) Andrzej - jak wieść zza morza niesie - jest bohaterem dnia. Niekwestionowanym.








Przy takim Bobrze Andrzeju to Zając NieAndrzej może się schować w trawie.


Może, ale jakoś nie chce. 



A to zdjęcie poniżej z dedykacją dla miłośników durnych seriali:))))


Żeby nabić punkty w kategorii "słodycz" proszę, oto stadko łabędzi:



Na chwilę obecną przeżyły trzy. Z dziewięciu. 

1010.